Forum Kamera!Akcja

Obecny czas: 21 Wrz 2018, 07:23

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: "Sherlock Holmes" - recenzja
PostWysłany: 24 Sty 2011, 23:06 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2008, 17:27
Posty: 542
Miejscowość: Pruszków
(tu powinno być zdjęcie nowego Holmesa z gołą klatą, ale nie wiedziałem, jak wstawić)

Być może wielu z was pomyślało, że pomyliłem zdjęcia. Otóż nie, tak właśnie wygląda Sherlock Holmes w najnowszej produkcji Guya Ritchiego. Film z pewnością wpisze się w tradycję reżysera – stanie się sukcesem kasowym. Nie przeszkadza mi to jednak, by ocenić go niemal jednoznacznie negatywnie.
Wiek XIX. Detektyw Sherlock Holmes osiąga kolejny personalny sukces. Osadza w więzieniu i zaprowadza na szafot jeszcze jednego mordercę – Lorda Blackwooda. Nie jest to pospolity złoczyńca, w swoich działaniach igra z czarną magią. Widza nie dziwi więc specjalnie fakt, że Blackwood cudownie zmartwychwstaje i rozpoczyna swój plan zawładnięcia światem. Sherlock Holmes wraz ze swoim wiernym kompanem Watsonem i niezawodnym intelektem będzie musiał ów świat uratować. Całość przeplata wątek miłosny, związek Holmesa z jedyną kobietą potrafiącą go przechytrzyć – piękną Irene Adler.
Na tym etapie nie jestem jeszcze specjalnie poirytowany. Moja dezaprobata wobec filmu objawia się w innej, ale chyba najistotniejszej kwestii, a mianowicie głównym bohaterze. Sherlock Holmes w interpretacji Guya Ritchiego woła o pomstę do nieba, a Sir Artur Conan Doyle zapewne przewraca się w grobie! Zamiast postaci jaką znamy i kochamy – inteligentnego dżentelmena, twórcy serwują nam inteligentnego prostaczka, więcej niż ciętej riposty jest tu ciętych ciosów w twarz. Dzisiejszej publiczności nie spodoba się „nudny” detektyw z fajką i w dziwnej czapce. Oni wolą herosa, który wyjdzie z największego kataklizmu bez złamanego paznokcia. Zuchwała profanacja Ritchiego nie jest więc żadnym „obalaniem stereotypów”, a zwykłą chęcią osiągnięcia jak największego zysku, dostosowującą legendę do potrzeb popkultury.
Mimo wszystko udało mi się znaleźć kilka pozytywnych punktów w tym filmie. To przede wszystkim kapitalnie odwzorowany Londyn, który w parze ze świetną, epokową muzyką tworzy bardzo dobrą atmosferę. Poza tym warto zwrócić uwagę na świetne aktorstwo Roberta Downey Jr. grającego główną rolę oraz Judego Lawa wcielającego się w postać Watsona. Jednak ogólnie rzez biorąc film może u mnie zasługiwać co najwyżej na słabą tróję.


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group