Forum Kamera!Akcja

Obecny czas: 24 Cze 2018, 19:51

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Kowalski 2044 - krótki metraż w klimatach postapo
PostWysłany: 23 Maj 2011, 16:52 
Offline
Kręci filmy komórką
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Kwi 2011, 20:17
Posty: 10
Witam Forumowiczów!

W najbliższym czasie wraz z kumplem zabieramy się do produkcji naszego filmu dyplomowego (AFiT). Scenariusz jest w fazie powstawania. Razem z postem załączam treatment i proszę o wszelkie przydatne wskazówki i porady jakie Wam tylko przyjdą na myśl:)

Zamieszczam również linki ze zdjęciami przewidywanych lokacji zdjęciowych

Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji!

Treatment można ściągnąć z adresu:
http://wyslijto.pl/plik/17n5rs0bg7

Lokacje:

Cementownia Szczakowa:
http://www.opuszczone.com/galerie/jaworzno/index.php

Opuszczony kurort - Kozubnik:
http://www.opuszczone.com/galerie/kozubnik/index.php


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kowalski 2044 - krótki metraż w klimatach postapo
PostWysłany: 24 Maj 2011, 12:17 
Offline
Kamerzysta na Weselach
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Cze 2005, 12:53
Posty: 34
Miejscowość: Wrocław/Orzechówka
Nie wiem co studiujecie, ale mam nadzieję, że nie jest to reżyseria/scenopisarstwo, bo w tej kwestii niestety panuje w treatmencie bieda... Jedynym oryginalnym pomysłem jest kobieta jako bohater filmu postapokaliptycznego. Reszta strasznie sztampowa. Każde rozwiązanie jest powtarzaną po wielokroć kliszą.

Widać, że głównie chcecie się pobawić formą - postapokalipsa, ładne widoczki, Tarantino, zapewne odsycone kolory i walające się wszędzie maski przeciwgazowe. Może to wyglądać ładnie, ale było już miliard razy. Może pomyśleć nad oryginalnym scenariuszem? Postapokalipsa w większości produkcji jest niestety celem samym w sobie, w żaden sposób nie służy historii, która równie dobrze mogłaby wydarzyć się bez całej tej otoczki. Polecam "Drogę" (pewnie znacie) - to przykład, że postapokalipsa owszem, ale zastosowana jak kosmos w Gwiezdnych Wojnach - dodatek do historii, forma, a nie onanizm za pomocą maski przeciwgazowej.

Jeśli to ma być wyłącznie popis umiejętności realizatorskich to OK, pokażcie że potraficie zrobić ładny obrazek i zamieście w sieci jako reel. Natomiast jako film, który chciałbym obejrzeć, Wasza historia się nie broni.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kowalski 2044 - krótki metraż w klimatach postapo
PostWysłany: 25 Maj 2011, 12:09 
Offline
Kręci filmy komórką
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Kwi 2011, 20:17
Posty: 10
Masz całkowitą słuszność Orzech:)

- Tak zgadzam się pomysł jest wielokrotnie powtarzaną kliszą
- Tak zgadzam się postapokalipsa jest dla nas celem samym w sobie
- Tak zgadzam się to wszystko już było miliard razy :)

I o to właśnie nam chodzi! Film z założenia ma być miliardpierwszą odsłoną tematu:)
Nie aspirujemy do grona innowacyjnych wynalazców nowych fabuł, po prostu jako montażysta i operator chcemy w tym filmie pokazać, że szkoła czegoś nas nauczyła
jeśli chodzi o warsztat i taki jest główny cel :) historia jest już zaklepana jako podstawa naszego filmu.

Proszę o wszelkiego rodzaju porady scenariuszowe: jak widzielibyście główną postać, jaki wątek lub dodatkowy element czy postać warto wprowadzić, przydatne ciekawe kwestie dialogowe, gadżety jakich używają bohaterowie itp

z góry dzięki :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kowalski 2044 - krótki metraż w klimatach postapo
PostWysłany: 25 Maj 2011, 13:49 
Offline
Kaskader w filmach porno
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lut 2005, 01:01
Posty: 300
Miejscowość: Trójmiasto
Motor! Nie wyobrażam sobie, żeby w takim filmie nie pojawił się zajewypasiony chopper - jako najlepszy "kompan" głównej bohaterki ;) (albo niech "odsiecz" przybędzie na takim stalowym potworze z przeraźliwym rykiem silnika)
W ogóle to sugerowałbym stworzyć jeden, dwa specyficzne przedmioty (może broń? pojazd? zegarek!?), taki domowej roboty sprzęt w wersji exclusive czyli jeden egzemplarz na świecie. Takie charakterystyczne akcenty zawsze się dobrze sprawdzają.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kowalski 2044 - krótki metraż w klimatach postapo
PostWysłany: 25 Maj 2011, 15:59 
Offline
Kręci filmy komórką
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Kwi 2011, 20:17
Posty: 10
sugerowałbym stworzyć jeden, dwa specyficzne przedmioty (może broń? pojazd? zegarek!?), taki domowej roboty sprzęt w wersji exclusive czyli jeden egzemplarz na świecie.

Świetny pomysł! Swoją drogą pomyślałem, że przydać się może taki nietypowy projektor czasu:)
http://i700.photobucket.com/albums/ww4/ ... d2231I.jpg
Akurat mamy taki na stanie:)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kowalski 2044 - krótki metraż w klimatach postapo
PostWysłany: 25 Maj 2011, 23:15 
Offline
Klapser
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Cze 2008, 12:37
Posty: 89
Miejscowość: Wrocław
Budowanie historii na takim papierowym herosie to strasznie duże ryzyko. W sytuacji gdy postać jest słaba (a niestety jest, bo powielana tysiące razy), to fabuła musi się wznieść na wyżyny, by sytuację jakoś ratować. Fabuła jednak ma na to mizerne szanse, gdyż przy krótkim metrażu mało jest miejsca na jej rozbudowę i komplikacje. Do tego potrzeba postaci, które tworzą konflikt. Ergo, w krótkim metrażu nie można pozwolić sobie na papierowego bohatera. Chyba, że robicie pastisz.

Obecny pomysł na przemianę bohatera jest o tyle słaby, że zupełnie niewiarygodny. Mamy zmianę postawy o 180 stopni. Tutaj nie wystarczy jedna scena, do tego oparta na rozmowie. Takie zwroty buduje się przez całą pełnometrażową fabułę, krok po kroczku dorzucając kolejne cegiełki. Poza tym, tak trudne wybory najlepiej bohaterowi serwować w sytuacjach podbramkowych. To je uwiarygadnia. U Kowalskiej zabrakło stawki i motywacji. Zamiast tego mamy erotyczne mycie głowy. Trochę się to gryzie.

Wydaje mi się, że macie problem z obraną konwencją, która nijak do treści nie pasuje. Albo Tarantino i radosna jazda z formą, albo próby przekazania jakiejś głębszej myśli. Lepiej pójść w skrajność niż skończyć pośrodku i zostawić w niesmaku zwolenników obu z wymienionych rozwiązań.

Pomyślcie też nad dorzuceniem tutaj jednak czegoś od siebie. Załączony konspekt to recykling spranych pomysłów. Doskonale rozumiem taką motywację, bo dla twórcy mało jest rzeczy fajniejszych, niż realizacja obrazów, które utknęły kiedyś w podświadomości i od lat stymulują wyobraźnię. Dla widza jest to już jednak mniej zabawne. Obecna historia to taki postapokaliptyczny klasyk. Może poszukajcie inspiracji z innej konwencji?. Z recyklingu też mogą powstać fajne rzeczy. Postapokaliptyczne szczęki, rocky, easy rider. ;) Scenografię macie ładną. Jakby tam dorzucić ring bokserski, od razu byłoby ciekawiej. Z sugerowanego wcześniej motoru też można sporo wycisnąć. Wszystko lepsze niż kolejny samotny karateka z ściśle tajną misją.

Powodzenia.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kowalski 2044 - krótki metraż w klimatach postapo
PostWysłany: 26 Maj 2011, 09:21 
Offline
Może kiedyś zrobi swój pierwszy film

Rejestracja: 15 Sty 2009, 11:18
Posty: 188
Miejscowość: Kraków
Zapruder, pisałem do Ciebie PM, ale odpowiedzi po kilku dniach nie ma więc pozwolę sobie napisać kilka słów tutaj. Niestety koledzy Orzech i To Ja mają 100% racji. Ta fabuła się nie broni. Przez nią film zmierza w kierunku parodii bo tylko tak uzasadnić można kopiowane w nieskończoność klisze fabularne (i spłaszczone dylematy rodem z Equilibrium i Blade Runnera) i oklepaną formę, w jakiej to chcecie podać. W zasadzie wszystko zostało powiedziane już powyżej i sam bym lepiej tego nie ujął. Od siebie tylko dodam, że każdy element fabuły powinien mieć uzasadnienie - stąd pytania:

- Co znaczy tytuł? Czy film ma być tylko laurką dla głównej bohaterki i umieszczeniem akcji w czasie?
- Dlaczego kobieta nosi męskie nazwisko rodem ze Znikającego punktu (które notabene się odmienia jak polskie, męskie nazwisko). Upadek obyczajów? Zanik płci? Zamerykanizowanie obyczajów? Klisza?
- Dlaczego przeciwnikiem majora i katalizatorem przemian jest człowiek noszący żydowskie nazwisko? Jaki to ma nieść przekaz?
- Po co akcja ma się dziać w czasach po "apokalipsie" a nie np podczas Wojny Stuletniej? Zatracenie ludzkich odruchów to całe uzasadnienie?

Jak uratować ten film? Przedmówcy już zasugerowali kilka kół ratunkowych.

- Faktycznie obejrzeć "Drogę". Wg mnie znakomity film z ciekawym przesłaniem i niesamowitym klimatem.
- Przede wszystkim wymyślić jakiś problem, o którym chcecie opowiedzieć.
- Przerobić bohaterkę. Jest zdecydowanie papierowa. Musi mieć wyraźny osobisty cel i być stroną konfliktu (być może konflikt będzie w niej samej, ale niech z tym trochę powalczy - jak napisał To Ja). Sceny mycia włosów i inne tego typu przejawy młodzieżowego erotyzmu lepiej sobie darować. Niech ta postać pociąga najpierw swoim charakterem a dopiero później spadającym ramiączkiem.
- Zdecydujcie się na gatunek. Jeśli nie chcecie robić pastiszu to zmieńcie konwencję. To, że chcecie pokazać swój warsztat operatorski i montażowy nie uprawnia Was do powielania utartych schematów (te stopklatki z Guya Ritchiego, którymi chcecie przedstawiać bohaterów są tak oklepane, że nawet w ramach pastiszu zastosowałem je w reklamówce restauracji). Film Droga jest tak mocny bo pokazuje świat po wojnie tak realistycznie, że widz całkiem się w nim zagłębia i po prostu się go boi. Jeśli się uparliście i konwencji zmieniać nie chcecie to uprośćcie fabułę. Moralne rozterki wypadają często zabawnie na tle fruwających jelit.
- Taką historię jak u Was można by zaprezentować bez słów - może zatem film niemy? Nie mówię o tym, żeby nie było w nim dźwięku i o tym, żeby obraz był czarno-biały, z brudami i ziarnem tylko o tym, żeby nie było gadania, tylko czysta akcja i mocna symbolika. A może Kurosawa po apokalipsie?

Pomyślcie bo nie jest za późno, żeby pokazać swój warsztat i jednocześnie zrobić coś bardziej oryginalnego.

PS. Można spytać, kogo macie za promotora i co on myśli o tym pomyśle?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Kowalski 2044 - krótki metraż w klimatach postapo
PostWysłany: 26 Maj 2011, 13:25 
Offline
Klapser
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Cze 2008, 12:37
Posty: 89
Miejscowość: Wrocław
Tak przy okazji "Drogi", to polecam wcześniejszy film Johna Hillcoata - "Propozycja". Australijski western, któremu do klimatu postapokalipsy brakuje tylko przeciwgazowych masek. ;)

Genialne kino.


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group