Forum Kamera!Akcja
http://kameraakcja.pl/

Santi szuka pomysłu na festiwalowy film dyplomowy
http://kameraakcja.pl/viewtopic.php?f=72&t=3146
Strona 1 z 1

Autor:  santi [ 16 Sty 2008, 00:02 ]
Temat postu:  Santi szuka pomysłu na festiwalowy film dyplomowy

OK - w życiu każdego tfurcy przychodzi moment kiedy musi dać d... w imię wyższych celów. Potrzebny mi pomysł na scenariusz filmu dyplomowego: artystyczny, z polskimi elementami, problemami itp (najlepiej postkomunistyczne demony przeszłości itp.) technika realizacji podobnie jak "Dziura" tylko kilka szczebli wyżej - większy rozmach inscenizacyjny, normalna narracja fabularna i kadrowanie (coś jak sekwencja w garażu podziemnym). Widownia docelowa: cierpiący na przerost artystyzmu członkowie jury dowolnego festiwalu offowo-studenckiego.

Jest to coś czego nie mam ochoty robić ale takie jest życie. Z różnych względów potrzebuję pieprzonego mgr a zrobienie filmu który by MNIE interesował(czyli bardziej rozrywkowy) jest praktycznie niemożliwe w obecnej sytuacji "politycznej". Tak więc, bez głosów współczucia albo innych komentarzy bo świetnie wiem, że to gó...na sytuacja - konkretna pomoc mile widziana.

Autor:  grzesiekintro [ 16 Wrz 2008, 19:30 ]
Temat postu: 

Marcin - proponuję ogłoszenie konkursu na scenariusz spełniający Twoje kryteria, "Dziura" była trafiona, więc chyba nie powinno być problemu ze znaleziem odpowiedniego scenarzysty. Zamieść też ogłoszenie na portalu www.filmreporter.pl Coraz więcej ludzi się tam ogłasza. Napisz krótkie streszczenie, co miało by być zawarte w scenariuszu. "Dziura" powinna być dobrą zachętą do współpracy z Tobą.

Autor:  santi [ 16 Wrz 2008, 19:55 ]
Temat postu: 

Rozważę to.
Póki co mój promotor wyszedł z pomysłem (trzymajcie się oparć):
Na giełdzie papierów wartościowych giną pieniądze z kont i okazuje się, że to sprawka sił nadprzyrodzonych. Ekipa specjalistów w osobie księdza, dekomunizatora i seksownej dziennikarki śledczej (team w stylu serialowym) schodzi do podziemii dawnego KC (czyli tam gdzie teraz giełda) i trafiana duchy genseków oraz bazyliszka pożerającego pieniądze. Jest on bardzo podobny do generała Jaruzelskiego.

Taa.... ja osobiście nie widzę w tym nic specjalnie zabawnego ale chciałem nakreślić w jakim klimacie muszę się obracać. Do tego treatmentu nie jestem w stanie wymyślić nawet linijki dialogu. Generalnie leję na tematykę rozliczeń z PRL-em i ogólnie na politykę. Co miałem do powiedzenia powiedziałem w "Dziurze" i na razie chwacit.
Jeśli już to bardziej mnie interesuje antysemityzm. Sęk w tym, że nie mam żadnej kontrpropozycji do tego bazyliszka nieszczęsnego - scenarzystą jako takim nei jestem.
Tzn. mam w szufladzie parę szkiców ale są wybitnie nie szkolne. Muszę znaleźć złoty środek pomiędzy schlebianiem gustom profesorów a resztką godności - nie da się ładować czasu i pieniędzy w pomysł o którym myślisz jak o ostatnim gównie.

Autor:  zoombie1 [ 17 Wrz 2008, 08:42 ]
Temat postu: 

Santi :) A może coś na zasadzie wspomnień byłego aparatczyka siedzącego na fotelu i opowiadającego swemu wnukowi ( nie wiem , dostał takie zaliczenie z historri na przykład ) "jak to było kiedy byłem młody" :) Możesz tam wtedy pomieszać wszystkie interesujące Cię gatunki . Przebitki wspomnień mogą się opierać zarówno w rzeczywistości jak i opierać o baśń czy fantasy - widz i tak nie będzie wiedział co jest prawdą a co jedynie rojeniem starego człowieka . Może mu się wszystko pomieszało a może faktycznie coś takiego było .
W ta konwencje możesz wpasować praktycznie wszystkie wątki historyczne pomieszane z konwencją bajki . Kwestia wybrania interesującego cię epizodu w jakże barwnej historii Polski chociażby :)
Może być nawet scena z Jaszczurem jako zakamuflowanym generałem , który tak naprawę tym wszystkim sterował a nie nasi dzielni włodarze PRL :mrgreen:

Autor:  sultal [ 17 Wrz 2008, 11:54 ]
Temat postu: 

Taki Big Fish Burtona ;)

Autor:  santi [ 17 Wrz 2008, 14:03 ]
Temat postu: 

http://pl.youtube.com/watch?v=SDbkubSYvUQ - myślałem o czymś takim no ale jak widać pomysł już zajęty

Autor:  cezary188 [ 17 Wrz 2008, 19:52 ]
Temat postu: 

Robo żydzi po prostu świetnie. :mrgreen: Myślałem że stać cie na więcej,że zrobisz jakiś poważny film a nie przerysowanie znowu jakieś. Polecam zaadaptowanie jakieś histrii z tych mało znanych na temat 2 drugiej wojny światowej.

Autor:  santi [ 17 Wrz 2008, 21:00 ]
Temat postu: 

Co to znaczy poważny film? Po pierwsze zrobić śmieszny film jest o niebo trudniej niż dramat po drugie: to nie moja działka. Jestem szydercą i obśmiewaczem z natury. Poważne filmy lubię oglądać ale robić ich bym nie chciał. Nie czuję i tyle. Robiłem parę podejść ale filmy te wyściełają dna kubłów.

Przerysowanie ma jedną ważną zaletę: pozwala się zmieścić w budżecie IIWŚ to nie moja skala. Poza tym na to hasło ja myślę o "Parszywej dwunastce" albo "Wielkiej ucieczce" - jestem zamerykanizowanym kinomanem.

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/