Forum Kamera!Akcja
http://kameraakcja.pl/

"Bartosz"- Scenariusz do oceny
http://kameraakcja.pl/viewtopic.php?f=71&t=2314
Strona 1 z 1

Autor:  PoProstuMaciek [ 11 Cze 2007, 20:10 ]
Temat postu:  "Bartosz"- Scenariusz do oceny

Krytyka, rady i wskazówki mile widziane.

nie zrazilście mnie do tej historii, to macie za swoje.
Przedstawiam wam wersję (raczej)ostateczną. Jeszcze więcej nadęcia i psudo-artyzmu niż w wersji wsepnej.
Zapraszam do komentowania: co jest złe, a co jeszcze gorsze


Załączniki:
Wersja ostateczna BARTOSZ.doc [109 KiB]
Ściągnięto 781 razy

Autor:  quagmire [ 11 Cze 2007, 20:44 ]
Temat postu: 

Nie wiem czy wstawiłeś odpowiedni tekst .Koniec jest tak ucięty jakbys całego pliku nie wstawił.Albo nie ten.Chyba ,że czegoś nie zczaiłem...
Podobało mi się do momentu wypadku.Co z tym niemcem ? To było dosyć intrygujące.
Ogólnie najbardziej by tu pasował komentarz PoProstuMaćka do moich tekstów.
Zakończenie i morał...ale mniejsza z tym.Zobaczymy co powiedzą inni.
Przede wszystkim chciałbym pochwalić kolegę za tekst.Czyta się bardzo przyjemnie.
Jest tak fajnie napisany ,że obrazy same pojawiają się w główce. Detale tworzą taki kliamt ,że hej.A główny bohater jest tak sympatyczny i prawdziwy ,że chciałby się go zobaczyc na ekranie.I nie wrzucaj go pod samochód szkoda dzieciaka.
Mam nadzieje ,że nie będzie to ostateczna wersja tego tekstu.

No tak to jest wstępna wersja.W takim razie cofam połowę ojego postu.

Autor:  Anna_K [ 11 Cze 2007, 21:52 ]
Temat postu: 

Zakończenia wcale nie zrozumiałam. Matka wchodzi do kuchni ponownie i mówi "Cześć synku!" jakby była zupełnie obcą osobą, inną matką (?) Przecież przed chwilą byli razem w kuchni.
Poza tym koniec jest urwany i nic z niego nie wynika, chyba, że jest, ale zapomniałeś go obrazowo przedstawić, bo wszystko co jest wcześniej czyta się bardzo dobrze.
Nie wyjaśniona i mało rozbudowana kwestia tajemniczej postaci - szkoda, bo to ciekawe.
Gdyby te dwie kwestie jakże ważne; środek i zakończenie były ze sobą w jakiś sposób zespolone a przynajmniej były należycie skończone, to scenariusz według mnie byłby tekstem wprost do realizacji.
Ach i przede wszystkim bardzo rażą mnie słowa chłopca, gdy zostaje potrącony przez Ojca:

"Tato?! Wróciłeś?"

Bardzo nierealne. Chłopiec zostaje (jak wynika z późniejszego opisu) nieźle poturbowany i uszkodzony a tu wita tatusia jakby biegł do niego z cukrową watą.

Ja bym te słowa umieściła w szpitalu albo już po przyjeździe chłopca do domu, który nie pamięta w ogóle momentu potrącenia.

Życzę Ci, żebyś znalazł genialnego małego aktora do tej roli, bo bohatera w scenariuszu masz jak się patrzy!

Autor:  PoProstuMaciek [ 11 Cze 2007, 22:13 ]
Temat postu: 

Anna_K napisał(a):
Zakończenia wcale nie zrozumiałam.

quagmire napisał(a):
Koniec jest tak ucięty jakbys całego pliku nie wstawił.

Najgorsze jest to że zakończenie zostaje. Muszę dać więcej wskazówek w środku scenariusza.


Anna_K napisał(a):
"Tato?! Wróciłeś?"

Było kilka wersji scenariusza, i to jest jakby nalot z poprzednich wersji, zapomniałem klawisza delete.

[ Dodano: Pon Cze 11, 2007 11:21 pm ]
Dlatego zdecydowałem się na zamieszczenie wstępnej wersji scenariusza , bo dziś w niego zupełnie zwatpiłem. I chciałem żebyście wyśmiali go a ja bym dał sobie z nim spokój.

Autor:  quagmire [ 11 Cze 2007, 22:30 ]
Temat postu: 

Cytuj:
Dlatego zdecydowałem się na zamieszczenie wstępnej wersji scenariusza , bo dziś w niego zupełnie zwatpiłem. I chciałem żebyście wyśmiali go a ja bym dał sobie z nim spokój.

Rozumiem ,że to taki twój żart ,co? Przecież fajny tekst.Koncówka do zmiany i będzie git.

Autor:  SonnyCrockett [ 11 Cze 2007, 22:41 ]
Temat postu: 

Po ostatnie kwesti PoProstuMaćka nie wiem czy wogóle komentować...

Ale uznaje to za żart z wysokiej półki.
Scenariusz generalnie niezły, choć znowu niebardzo rozumiem o co chodzi (drugi scenariusz dziś którego nierozumiem). Chyba że jest to o chłopcu który zamyka się w swoim świecie...
Ale to nie wada, tylko mój brak elokwencji w materii filmów psychologicznych.
Jedyne co mnie troche zastanowiło to treść dokumentu o żołnierzach, ten powrót żołnierza samochodem i ta matka płacząca, tak to raczej niewyglądał powrót polskiego żołnierza. Czuć tu steretyp powrotu z amerykańskich filmów.

A co do sławnego już textu:
Cytuj:
"Tato?! Wróciłeś?"


Mnie się podoba jest taki dramatyczny...

Autor:  Anna_K [ 11 Cze 2007, 22:51 ]
Temat postu: 

Chcesz się wykręcić? Ja proponuje kręcić! :wink:

Nie rezygnowałabym z tak ciekawego pomysłu. Bardzo ładnie piszesz. Głowa do góry!

Autor:  PoProstuMaciek [ 14 Cze 2007, 09:03 ]
Temat postu: 

Cytuj:
A co do sławnego już textu: Cytat:
"Tato?! Wróciłeś?"
Mnie się podoba jest taki dramatyczny...


Tylko dla ciebie w ostatecznej wersji przypomniałem sobie o klawiszu delete.
Ostateczna wersja już jest.

Autor:  Anna_K [ 14 Cze 2007, 12:43 ]
Temat postu: 

Scenariusz jest ulepszony i wygląda bardzo dobrze do momentu końcowej sceny, gdy matka wchodzi i mówi ponownie "Cześć synku!" Brakuje mi dwóch zdań wyjaśniających i poprzedzających to powtórne powitanie. Jakbyś chciał coś ukryć. Wskazane na ekranie, ale nie w scenariuszu. Z niego bowiem nie wypływa wskazówka co do zakończenia, chyba, że ma się tam odbyć jakieś zaskoczenie - ale tego nie mogę odczytać. Czy to ma być zupełnie nowa scena z matką? Czy stukanie o blat jest stukaniem zdrowej nogi a wózka już nie ma? Wszystko mu się wydawało? No co będę cholera kombinować ,... oświeć MaćkuPoProstu! :P

Autor:  PoProstuMaciek [ 14 Cze 2007, 13:44 ]
Temat postu: 

juz wiecej wskazówek dać nie mogłem, interpretacje zostawiam tobie.

Autor:  Anna_K [ 14 Cze 2007, 14:31 ]
Temat postu: 

Interpretację dowolną dajesz już przedstawieniem tajemniczej postaci, co jest w scenariuszu klarownie ujęte i to nie wprost i to mi się podoba, ale zakończenie jest zgadywanką i tylko Ty wiesz o co chodzi sprawiając wrażenie, że czytelnik już nie musi.
Jeśli sam będziesz realizował ten film, to wtedy rzeczywiście nie musi. Dowiem się, mam nadzieję z filmu jak się on zakończy, bo ze scenariusza trudno dociec, a przecież nie o to chodzi w jego konstruowaniu.
Żeby się za bardzo nie wychylać i trzymać równowagę, powiem, że biorę poprawkę na wszelkie moje zaciemnienie umysłu w chwili czytania scenariusza. I trzymam za siebie kciuki. Może za którymś razem się uda ... zgadnąć. :D

Autor:  Dudek [ 16 Cze 2007, 12:41 ]
Temat postu: 

Pozwólcie, niech może nowy user się wypowie.
Nie mam zamiaru cię krytykować, broń Panie Boże, jedynie chcę tylko doradzić ci drogi Bartku, co możesz poprawić, aby twój scenariusz wyglądał profesjonalnie. Zacznijmy może od podstaw, fabułę zostawmy na koniec.
1) Popracuj nad zapleczem językowym. Cytat: "...widocznych na ekranie walczących polskich żołnierzy walczących na froncie." Zostawiasz też często litery typu "w", "i", "a" na końcu na co język polski patrzy nieprzychylnym okiem ;)
2) Pod FADE IN dajemy dwukropek, a więc powinno wyglądać to tak: FADE IN:
3) Nie numeruj scen - to kłopot produkcji. Ty zajmij się samym scenariuszem i zadbaj o to, aby miejsce akcji zawsze miało taki sam nagłówek (taki zabieg ułatwia życie filmowcom, gdyż wiedzą ile scen i o jakiej porze dnia, w danym miejscu mają nakręcić)
4) A propos nagłówka, robisz także błąd w kolejności. Mam tutaj na myśli przykładowo: "WNĘTRZE.DZIEŃ.SALON" Poprawnie jest po określeniu miejsca (WNĘTRZE, PLENER) określić je dokładnie (POKÓJ, HOTEL, SALON). Dopiero na końcu dajemy określenie czasu (NOC, ZMIERZCH, DZIEŃ).
5) Zawsze na koniec zdania stawiaj kropkę. Cytat: "Matką przeczy głową ". Za końcu zdania powinna się znajdować eksklamacja, w tym wypadku KROPKA
6) Ciągłość wypowiedzi. Oczywiście można używać tak zwanego CD, ale powinno być to zapisane w nawiasie, np. BARTEK (CD). Jednak CD ujmuje trochę profesjonalizmowi twojemu scenariuszowi, bowiem spowalnia to czytanie, a pamiętaj, że recenzent ma mnóstwo takich scenariuszy jak twój do przeczytania i ma mało czasu, więc jeśli pierwsze dziesięć minut go nie zachęci, to "kapota".
7) Kolejny problem to tzw. SAMOTNIKI. Jeśli nie wiesz o czym mówię, to już cię oświecam zacny kolego ;)
Samotniki to frazy określające scenę (PLENER. DOM - NOC) lub nazwy postaci (BARTEK) pozostawione na samym dole strony. U ciebie dopatrzyłem się takich błędów. Na jednej ze stron nazwa BARTEK jest pozostawiona na samym dole, podczas, gdy wypowiedź bohatera znajduję się na drugiej. Jest to błąd
8) Dialogi. Najlepiej to nie dopuścić do tego, aby dialog został przerwany przez stronę. Jeśli jednak tak się koniec wypowiedzi na końcu strony trzeba zaznaczyć wielokropkiem i od wielokropka na następnej stronie trzeba wypowiedź kontynuować. Mniej więcej coś takiego.
WOJTEK
Oto wasza misja. Przedostajesz
się za linię wroga. Robisz
zasadzkę na konwój z więźniem...
____________________________________________________________(koniec strony)

... Przechwytujesz naszego człowieka
i wracasz z nim do bazy.
Zrozumiano?
9) Staraj się wprowadzić także w tekście takie frazy jak: CIĘCIE DO: lub PRZEJŚCIE:
Ułatwiają one życie filmowcom
10) Po FADE OUT: (dwukropek)
11) Fabuła całkiem okej.
12) Podobało mi się, że twój bohater miał coś wyrazistości w sobie. Mimo, iż jest przeciętnym 8-latkiem, to przeżywa wiele rzeczy emocjonalnie, chociaż czasami przynudza. Ogólnie jednak było nieźle.

Popracuj, bo trening czyni mistrza, a naprawdę zaczniesz nieźle pisać.
Pozdrawiam,
Dudek ;)

Autor:  PoProstuMaciek [ 16 Cze 2007, 13:05 ]
Temat postu: 

Dzięki, że chcesz mnie uczyć formatowania scenariusza.
Pamiętaj, że scenriusze to rzecz umowna, w innych książkach są delikatne odstępstwa o przyjętego kanonu. Twoje uwagi to kosmetyka.
Jak to nazwałeś SAMOTNIKI dałem tylko dlatego jak będę coś dopisywał SAMOTNIKI zejdą na dół i trzeba będzie znów naprawiać. Na razie nie dałem tego profesjonalistom tylko tu na forum. I przede wszytkim chodziło mi o treść a nie o formatowanie scenariusza.
Ale dzięki za dwie linijki komentarza do fabuły.

PS Będę ćwiczył to może zostanę mistrzem formatowania.

Autor:  Dudek [ 16 Cze 2007, 13:07 ]
Temat postu: 

W scenariuszach kosmetyka jest bardzo ważna. Tak jak w życiu liczy się pierwsze spojrzenie. Recenzentowi nie spodoba się gdzieś brak podwójnej spacji i leżysz ;) Ogólnie miło się czytało, jeśli chodzi ci o to.

Autor:  PoProstuMaciek [ 16 Cze 2007, 13:12 ]
Temat postu: 

"Miło się czytało", "Podobasię","Niepodobasię"-Nie chodzi mi o taką krytykę.

Mi głównie przyświeca zasada: na stronie ma być więcej białego niż czarnego, bo to jest pierwsze spojrzenie.

Autor:  Dudek [ 16 Cze 2007, 13:53 ]
Temat postu: 

Rzecz wiadoma :)

Teraz to nie wiem zupełnie o co ci chodzi.

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/