Forum Kamera!Akcja

Obecny czas: 24 Wrz 2018, 05:24

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 18 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 05 Lut 2011, 13:29 
Offline
Kaskader w filmach porno

Rejestracja: 12 Sie 2005, 11:17
Posty: 262
Miejscowość: Ustka
Temat inspirowany dośc irytującą obserwacja, ale koniec końców, ciekaw jestem waszego zdania i na szerszy temat. Obserwacja? Próbowałem znaleźć 'niesponsorowaną' recenzję 'Jak sie pozbyć cellulitu' (spokojnie, nie miałem zamiary iść...:) - znalazłem tylko jedna, i to mocno okrojoną. Wszędzie indziej (czy to wp, onet czy interia, czy stopklatka) te same teksty od dystrybutora (więcej tam o kreacjach autorów niż samym filmie itp). Dziennikarz gazety.pl wspomniał, że po raz pierwszy była selekcja dziennikarzy (czyżby film aż tak kiepski?). Plus: identyczne komentarze pewnych 'użytkowników' wklejane na różne portale. Wiem, że pracownicy dystrybucji mają takie zagrywki w opisie stanowiska, ale dziś mnie jeden szczególnie durny, stylizowany na 'ziomalski' tekst poirytował. Pytanie nr 1: czy kiedyś kierowaliście się takimi komentarzami w decyzji pójścia na jakiś seans?

I drugie: czego wam brakuje w polskich komediach. Oczywiście realistycznie biorąc też pod uwagę nasze możliwości produkcyjne. By zacząć konkretnie, skoro już 'cellulit', co np sądzicie o produkcjach 'polskiego króla komedii':) Saramonowicza?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 05 Lut 2011, 13:52 
Offline
Kaskader w filmach porno
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lut 2005, 01:01
Posty: 300
Miejscowość: Trójmiasto
Powiem brutalnie: jesteśmy społeczeństwem bezmyślnych debili - widać to na każdym kroku, zaczynając od tzw. wyborów powszechnych i "elit politycznych" jakie sobie wybieramy (a które dziś już jawnie strzygą nas jak się patrzy i pozbawiają resztek godności), poprzez to jak nas traktują media, korporacje i inne duże firmy, a kończąc wreszcie na polskich komediach, telewizji i innych "rozrywkach" jakie nam serwują.
A my to przecież tak chętnie kupujemy i tańczymy jak nam zagrają.
Więc trudno się dziwić, że ludzie którzy chcą na nas jeszcze zarobić (w tym wielcy filmowcy) traktują nas również jak idiotów.
..wybaczcie szczerość...


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 05 Lut 2011, 13:56 
Offline
Absolutny Fan K!A
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 Lut 2005, 18:32
Posty: 1942
Miejscowość: Warszawa
Nie wiem... nie oglądam polskich komedii. Z definicji to nie może być dobre. Typowa polska komedia jest na poziomie przedwojennej farsy salonowej. Nie czytam recenzji w portalach a już na pewno nie sugeruję się komentarzami. Telewizji też nie oglądam.

Mnie w komediach brakuje inteligencji. Czegoś co mają anglosasi, którzy potrafią przepchnąć dowcip o wydalaniu tak, że nikogo nie brzydzi za to jest zabawny.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 05 Lut 2011, 14:13 
Offline
Kaskader w filmach porno

Rejestracja: 12 Sie 2005, 11:17
Posty: 262
Miejscowość: Ustka
KonraD, czyli nie ma nadziei?:) miejmy nadzieję, że sie mylisz, mówię też czysto interesownie

Santi, wspomniałem interesowność, ale tez trochę żałuje, ze zacząłem to czytać...:)

Co do typu humoru, tez preferuję anglosaski, ale przecież komedie to my akurat umieliśmy kręcić - tradycje humoru tez mamy nie najgorsze (na sztuce napisanej przez autora Piwnicy pod Baranami 'Sceny miłosne dla dorosłych' byłem już chyba z 5 razy...skoro głupawy Testosteron przenieśli na ekran, może i to się uda...)
I - mimo całej mej krytyki Saramonowicza - myślę, że koniec końców trochę pomaga naszemu poletku. Pokazuje producentom, że nie tylko telenowelowe romcomy się mogą sprzedać. A bez zmiany w ich mentalności, dalej będziemy mieć szanse kręcić jeno dla internetowej publiki.

PS. Własnie przeczytałem, że 'Jak się pozbyć cellulitu' to pierwsza u nas produkcja firmowana logiem Warner Bros...może to jeszcze wiosny nie czyni, ale znak jest chyba optymistyczny


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 14 Lut 2011, 11:47 
Offline
Kręci filmy komórką

Rejestracja: 14 Lut 2011, 11:43
Posty: 10
Polskie komedie? Ogólnie to często mam tak, że jestem w kinie na komedii, ludzie się śmieją, a ja nie. Wtedy zaczynam się zastanawiać, czy ja mam jakiś kiepski humor, czy jak :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 17 Lut 2011, 10:35 
Offline
Może kiedyś zrobi swój pierwszy film

Rejestracja: 30 Sie 2007, 11:22
Posty: 176
Miejscowość: Gdańsk
Poczekajmy na "Swing" Abelarda Gizy... Może coś się zmieni w temacie polskich komedii ;)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 17 Lut 2011, 10:59 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lip 2007, 18:35
Posty: 860
Ja jestem ciekaw filmu "Los numeros". Mimo pretensjonalnego tytułu zapowiada się całkiem interesująco jak na polskie kino rozrywkowe.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 09 Mar 2011, 15:35 
Offline
Kamerzysta na Weselach
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Lip 2008, 16:14
Posty: 40
Miejscowość: Biała Podlaska
Polskie komedie... myślę, że żyjemy w zbyt nadętym i biednym kraju, żeby kręcić komedie, które kpiłyby z rzeczywistości i jednocześnie wprowadzały jakiś inteligentny pierwiastek. Polska kinematografia jest bardzo ograniczona, bo zwykle jedziemy po zupełnie przeciwnych stronach barykady - z jednej strony komedie romantyczne/ testosteronowe/ hujwiecojeszcze a z drugiej nadęte, szare i płaczliwe kino martyrologiczne. Tak więc mamy wybór pomiędzy żałosną komedią a żałosną rzeczywistością. Ja nie wybieram ani jednego ani drugiego.
Z drugiej jednak strony - jakie społeczeństwo, takie i filmy. Ilekroć bywałem w kinie na polskim filmie to ludzie nie śmieli się z dowcipów tylko z przekleństw. Nie trawię "kultowości" takiego "Joba". Jak można kręcić film będący zlepkiem dowcipów z "Dobrego Humoru"? Litości. "Ciacha" nawet nie będę wspominał...
Za to niepomiernie się cieszę, iż obejrzałem w kinie "33 Sceny Z Życia". Niemal przypadkiem, ale był jedyny polski film, który mnie zgniótł.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 20 Kwi 2011, 12:04 
Offline
Kamerzysta na Weselach

Rejestracja: 15 Cze 2007, 16:36
Posty: 47
Miejscowość: Koszalin
Przed wczoraj, będąc na spotkaniu z K.Zanussim; powiedział że społeczeństwo naszego typu lubuje się oglądać obrazy tak skrajne, jeśli jest pokazana przemoc, bieda, nędza moralna;-> to do ekstremum; wtedy widz wychodzi z poczuciem, że w sumie to "jeszcze nie jest tak źle u mnie; jak w tym filmie..". Lub właśnie co oczywiste lekko strawne ścierwa pokroju komedyjek.
Najbardziej martwi mnie ogólna tendencja do przejmowania wszelkich wzorców z zachodu; zupełnie bezkrytycznie i w krzywym zwierciadle..


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 21 Kwi 2011, 01:07 
Offline
Kamerzysta na Weselach
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Lip 2008, 16:14
Posty: 40
Miejscowość: Biała Podlaska
dragnarxx napisał(a):
Przed wczoraj, będąc na spotkaniu z K.Zanussim; powiedział że społeczeństwo naszego typu lubuje się oglądać obrazy tak skrajne, jeśli jest pokazana przemoc, bieda, nędza moralna;-> to do ekstremum; wtedy widz wychodzi z poczuciem, że w sumie to "jeszcze nie jest tak źle u mnie; jak w tym filmie..". Lub właśnie co oczywiste lekko strawne ścierwa pokroju komedyjek.


Bo w Polsce nie ma o czym kręcić. Jeśli już to wszyscy się biorą właśnie za ekstremum (chociażby taka "Sala Samobójców" - luksus + intelektualna bieda). Ja wychodząc z domu rozglądam się za tematem do filmu i nie widzę nic ciekawego. Nie chce mi się kręcić o biedzie, o szarości, o gangsterach czy jakichś komedyjek, których głównym dowcipem jest rzucanie mięsem.
Kompletnie mnie nie dziwi, że w Polsce ciągle mamy kino autorskie albo kompletnie wyjęte z dupy. Reżyserzy kręcą o sobie, bo to jedyna rzecz, o której coś wiedzą ( :D ).


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 23 Kwi 2011, 20:37 
Offline
Kamerzysta na Weselach

Rejestracja: 15 Cze 2007, 16:36
Posty: 47
Miejscowość: Koszalin
Trochę się nie zgodzę, za duża generalizacja. Intelektualna bieda nie potrafi znaleźć tematu. Oczywiste, że kręcimy w dużej mierze przez pryzmat własnych doświadczeń, inaczej się nie da. Potrzebna jest oryginalna myśl, przebłysk; robimy świetne filmy animowane, powstaje wiele nieszablonowych obrazów filmowych, dokumentów, to co puszczane jest w główny obieg pomijam. Problemem jest oczywiście brak "kurwa" środków realnych na tworzenie na 'serio', za mało uczelni pobudzających pasję. No i ludzi kreatywnych z zapałem nie przeżartych przez ten syf; jeśli ktoś wraca do domu i ogląda "must be the music" i nie widzi w tym nic żenującego to jak może potem zrobić dobry film..


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 30 Kwi 2011, 18:21 
Offline
Może kiedyś zrobi swój pierwszy film

Rejestracja: 15 Sty 2009, 11:18
Posty: 188
Miejscowość: Kraków
"W Polsce nie ma o czym kręcić" - trudno się zgodzić z takimi słowami. Co stoi na przeszkodzie, żeby to w Polsce powstał film typu amerykańskiego "Ty i ja i wszyscy, których znamy", który wg mnie jest dobrą komedią z inteligentnym humorem i wcale nie jest zrośnięty z kontekstem miejsca. Problem tkwi w tym, że w Polsce nie opłaca się robić wiele inteligentnych filmów rozrywkowych. Ogół społeczeństwa zawsze woli oglądać chłam - czy to Polska czy Ameryka. Z tym, że Amerykański rynek filmowy jest tak duży, że liczba ludzi, którzy docenią komedię wyższych lotów jest wystarczająca by była ona zwyczajnie opłacalna. Dodatkowo rynek ten promieniuje na cały świat. Jak ktoś ma na filmie zarobić w Polsce to woli powierzyć pieniądze przeciętnemu, ale sprawdzonemu rzemieślnikowi a nie oryginalnemu artyście lub artystce (a taką jest na pewno Miranda July, reżyser wyżej wspomnianego filmu) bo film zwyczajnie nie znajdzie masy krytycznej odbiorców, która sprawi, że zacznie zarabiać. A ciekawych twórców w Polsce na pewno też znalazłoby się trochę. Nadzieją są filmy, które sprytnie łączą atrakcyjność dla masowego widza i inteligentne przesłanie, humor itd. Drugą sprawą jest nieustająca, niezrozumiała dla mnie, koniunktura na szare filmy o smutnych ludziach, którym się nie udaje. Jak to się dzieje, że tak wielu studentów filmówek wciąż łapie się za tematy alkoholizmu, bezdomności et cetera a starzy wciąż w kółko ich za to nagradzają.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 22 Maj 2011, 01:59 
Offline
Kamerzysta na Weselach
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Lip 2008, 16:14
Posty: 40
Miejscowość: Biała Podlaska
"Co stoi na przeszkodzie, żeby to w Polsce powstał film typu amerykańskiego "Ty i ja i wszyscy, których znamy" "

Problemem jest to, że nikt takiego filmu nie nakręcił.

"Intelektualna bieda nie potrafi znaleźć tematu"
Oczywiście, że tak, dlatego właśnie kręci filmy o niczym a nawet, jeśli temat znajdzie, czyli biedę i alkoholizm to i tak nic nie wynika, bo wiedza wyniesiona z filmówki to jedno a problem, o jakim film się kręci to druga sprawa. Oglądam wiele filmów offowych i nie potrafię ukryć zdziwienia, że większość produkcji to jakieś romantyczne harakiri. Zmyślny kadr ("bo ładnie wyszło to wrzucimy") a zaraz po nim Wielka Smuta na twarzy. Co jest z tymi filmami??

"Jak ktoś ma na filmie zarobić w Polsce to woli powierzyć pieniądze przeciętnemu, ale sprawdzonemu rzemieślnikowi a nie oryginalnemu artyście lub artystce (a taką jest na pewno Miranda July, reżyser wyżej wspomnianego filmu) bo film zwyczajnie nie znajdzie masy krytycznej odbiorców, która sprawi, że zacznie zarabiać."

Chyba na ostatnim rozdaniu Oscarów Machulski powiedział, że dzisiaj KAŻDY może nakręcić film, wrzucić go na YT, pokazać na Facebooku i jeśli ten film faktycznie będzie to dobry to znajdzie swoją widownię. To żadne odkrycie, ale chyba zbyt mało osób zwraca na to uwagę, kiedy mowa u wielkiej karierze filmowej. Sztuka (sztuka, nie komercha) rzadko na siebie zarabia, dlatego kasę przeznacza się na komercję. Koniec kropka. A jeśli ktoś ma talent, dostęp do neta i kamerę to mu nic na przeszkodzie nie stoi. Talent zostanie w końcu zauważony.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 25 Lip 2012, 15:45 
Offline
Nie wie jaka kamerę do 1500zl
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Lip 2012, 15:39
Posty: 3
Miejscowość: Łódź
Według mnie nie wszystkie polskie komedie są dobre, jak w każdym kinie. Uważam, że teraz jest moda na niezbyt lotne treści.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 03 Wrz 2012, 15:45 
Offline
Na jego osiedlu kręcili kiedyś film
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Wrz 2012, 15:08
Posty: 6
Miejscowość: Łódź
Nikodem napisał(a):
Drugą sprawą jest nieustająca, niezrozumiała dla mnie, koniunktura na szare filmy o smutnych ludziach, którym się nie udaje. Jak to się dzieje, że tak wielu studentów filmówek wciąż łapie się za tematy alkoholizmu, bezdomności et cetera a starzy wciąż w kółko ich za to nagradzają.


Bo dramaty są w modzie. Niektórym się wydaje, że jak nakręcą depresyjny film ukazujący smutną rzeczywistość jakiejś grupy społeczeństwa, to ten film będzie "wielki" już dzięki tematowi, który porusza. Niestety, to nie tylko temat czyni film wielkim. Znam wiele komedii, które przede wszystkim mają na celu rozbawić, przy okazji uczą, a w efekcie stają się naprawdę dobrymi pozycjami filmowymi na rynku. Poza tym, myślę, że zrobić dobry dramat jest dużo łatwiej niż zrobić dobrą komedie. To trochę jak w poezji. Wiersz o miłości nieszczęśliwej jest dużo łatwiej napisać, niż o miłości szczęśliwej i satysfakcjonującej.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 30 Gru 2012, 19:45 
Offline
Kręci filmy komórką

Rejestracja: 30 Gru 2012, 19:21
Posty: 10
Zgadzam się z Tobą Odrej - niezapomniane komedie z Luisem De Funesem - coś pięknego choć nie wiem czy dobrze napisałam - i faktycznie na dramaty jej popyt a komedii nikt się nie tyka bo często z komedii robi się na serio niezły chłam, a co do poezji faktycznie ale o miłości szczęśliwej powinni pisać ludzie którzy właśnie takiej miłości dostarczają, ale dlaczego tego nie robią? Bo są zajęci tą że właśnie miłością a jak miłość jest zraniona to ten czas się znajduje i powstają takie właśnie poezje :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 13 Lut 2016, 11:22 
Offline
Parzy kawe II Rezyserowi

Rejestracja: 20 Paź 2015, 11:04
Posty: 64
Poza tym, myślę, że zrobić dobry dramat jest dużo łatwiej niż zrobić dobrą komedie.
จีคลับผ่านเว็บ


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Polskie komedie...i komedie
PostWysłany: 30 Lis 2016, 09:56 
Offline
Parzy kawe II Rezyserowi

Rejestracja: 20 Paź 2015, 11:04
Posty: 64
chce grać w kasynie moszcz ดาวน์โหลด gclub


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 18 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group