Forum Kamera!Akcja

Obecny czas: 17 Paź 2018, 15:15

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 44 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu:
PostWysłany: 20 Lip 2009, 23:52 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki

Rejestracja: 23 Lis 2006, 19:13
Posty: 654
Miejscowość: Sosnowiec
Mądre - acz czasem odniosłem wrażenie, że nie wiesz, że wiesz :wink:


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Lip 2009, 17:02 
Offline
Kamerzysta na Weselach
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Cze 2009, 18:38
Posty: 37
Miejscowość: Ślunsk
grzesiekintro napisał(a):
Mądre - acz czasem odniosłem wrażenie, że nie wiesz, że wiesz :wink:


zdarza sie nawet najlepszym :wink:


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 21 Lip 2009, 21:10 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki

Rejestracja: 23 Lis 2006, 19:13
Posty: 654
Miejscowość: Sosnowiec
Wiesz, zależy co się oczekuje od filmu i jaki ma się gust. Jak na polskie warunki (nie rozdzielam na kino komercyjne i offowe) to powielanie wzorców bedzie zaletą tego filmu. Dobrze, że czerpią dobre wzorce. Wolę taki film, niż np. polskie lektury albo komedie romantyczne, bo od tego rzygam na kilometr. A dobrego polskiego thilera jak na lekarstwo.

Zresztą, niie oceniaj proszę tego filmu, że jest wtórny. To co z tego? Ważne, że trzyma poziom, i twórcy czerpią dobre wzorce. Tylko geniusze albo bardzo doswiadzczeni filmowcy kreują własne drogi. Zresztą, może twórcy nie mają ciążenia takiego? Chcą zrobić dobre kino, które chwyta za jaja?

Ja popieram takich ludzi, dlatego z nieukrywaną ochotą zabieram sie za oglądanie.

Poza tym, moja muzyka też jest wtórna, nigdy nie miałem takiego ciążenia, żeby stworzyć jakiś nowy styl. Ja buduję warsztat opierając sie na najlepszych, stąd pewnie moja muzyka tez w jakims sensie moze byc wtórna. Zresztą, zeby pisac/kręcic cos na poziomie trzeba miec wiedzę, aby cos własnie miało poziom....


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 22 Lip 2009, 23:26 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki

Rejestracja: 23 Lis 2006, 19:13
Posty: 654
Miejscowość: Sosnowiec
Obejrzałem film - powiem krótko - rewelacja- tak!

To najlepszy polski film offowy jaki kiedykolwiek obejrzałem. Faktycznie, komercyjne produkcje równiez nie mają się nijak do tego filmu(obecne w PL). W ogóle to nie ma polskich dreszczowców, a ten jest naprawdę dobry. Teraz juz jestem przekonany, ze Vegeta z zazdrosci sie wypowiadał, poniewaz film jest naprawdę swietnie zrobiony technicznie (piękne ujęcia), montaż super, muzyka na bardzo wysokim poziomie, no ale film faktycznie inspirujący aby wejść na wyzyny kompozytorskie.


Moze do "Adwokata Diabła" mu duzo jeszcze brakuje, ale poziom jest oszałamiający. Obejrzałem film jednym tchem bite prawie 2 godziny! Zaden film na tym forum mnie tak nie zaciekawił i zaskoczył. Czapki z głów!!

Myslę sobie tak, że wszystkie negatywne opinie o wtórności tego filmu mozna między bajki włozyć. Dobra, ale jak jest zrobiony? Panowie, trzeba miec niesamowity warsztat i pasję, zeby zrobic takie kino. Co mnie obchodzi, ze film nie wyznacza nowych kierunków, jak go oglądałem, z "szerokimi oczami" ??? Co mnie obchodzi, ze jest dosyć amerykanski, jak zaden inny polski film obecnie nie zrobił na mnie takiego wrazenia? A co to ma byc, jakas wielka sztuka o dumaniu? Nie, to jest bardzo dobre kino, na poziomie przewyzszającym wszystkie forumowe produkcje. Konrad dobrze pisał, moze nie jest genialny (bo przesadził) ale robi wrazenie pomysł, warsztat, rozmach i realizacja.

Na minus? Moze czasem faktycznie te postsynchrony sztuczne, no ale moze faktycznie nie zawsze jest czas nagrac cos dobrze? Ludzie, przeciez to 2h kina, jak myslicie ile mieli materiału? No i główny bohater faktycznie drewno, choć widac, ze sie bardzo starał. Ogólnie aktorsko film najsłabszy. Postać Janusza aka diabła fajna, policjant tez fajnie zagrał, no ale reszta moim zdaniem jakos tak nie najlepiej. No cóz, to jest w dalszym ciagu off. Ale, film był na tyle dobry, ze jakos tak to aktorstwo nie raziło bardzo.

Nisko się kłaniam twórcom. Panowie - teraz wiemy gdzie została postawiona poprzeczka. Ktos chce wstawiac teraz jakies filmy do "czy nas kręci to co kręcisz" ??????

Wiecie ze w filmie zagrał nasz admin Grześ? Moze nam cos zdradzi więcej. Z tego co wyczytałem, to nie jedną miał rolę :wink:

Film mnie powalił. Tak trzymac Panowie!!!


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lip 2009, 10:26 
Offline
Absolutny Fan K!A
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Paź 2005, 18:35
Posty: 1464
Miejscowość: Gdańsk
Zagrałem - trochę za dużo powiedziane, cała moja rola to chwila szarpaniny i rzucenie głównym bohaterem o ziemię. Mam nadzieję, że wyszło przekonująco.

A teraz serio:

Cieszy mnie, że zaczyna się poważna dyskusja o tym filmie, że jest coraz więcej wypowiedzi faktycznie o filmie, a nie o zwiastunie i o cenie DVD, więc i ja się wypowiem. Nie jestem do końca obiektywny, bo po pierwsze - jednak przyłożyłem rękę do tego dzieła, po drugie film był kręcony przez moich kolegów z dzielnicy.

Zdjęcia, montaż, muzyka, oświetlenie - jak dla mnie na poziomie profesjonalnym, tzn. nie poznałbym, że film jest amatorski gdybym nie wiedział.

Co do aktorstwa - jest moim zdaniem dobre. Właściwie raziła mnie tylko rola Oli. Jej wypowiedzi były sztuczne. Poza tym - OK, i nie uważam, żeby Adam był kawałkiem drewna. Owszem, brakowało mu jakiejś takiej charyzmy, klasy - jak zwał tak zwał, ale to nie było tu wymagane. Nie grał Bonda, ani Ojca chrzestnego, tylko dziennikarza mającego "przerost ambicji nad treścią" i najprawdopodobniej bogatych rodziców (sam by się nie dorobił takiego domu).

Fabuła naprawdę wciągająca, i absolutnie nie płytka. Film jest mocnym dreszczowcem i jednocześnie niepretensjonalnym filmem ambitnym, co jest naprawdę rzadkim połączeniem.

Jak dla mnie - w całym filmie jest jeden poważny minus. Jest nim, że tak to ujmę, nieciągłość psychologiczna głównego bohatera w pewnym momencie.

============ SPOILER ===================

Chodzi mi o fragment, w którym skruszony Adam siedzi w kościele i znajduje go tam Janusz, zaprasza go do samochodu, w samochodzie sugeruje mu, aby pozbył się niewygodnych świadków - i Adam z zimną krwią zaczyna zabijać. Ten sam Adam, który co prawda był zły, ale do tej pory stronił od przemocy i wręcz sprawiał wrażenie człowieka niezdolnego do agresji i w ogóle do "brudnej roboty", na tyle, że zamiast osobiście włamać się do księdza i podłożyć mu pornole wolał wynająć kapturnika. Jak oglądałem, to ta nagła zmiana zbiła mnie z pantałyku.

Moim zdaniem lepiej byłoby wstawić po scenie w samochodzie wizualizację procesu myślowego Adama, jakąś zadumę, koncentrację, przemianę.

Dodam jeszcze, że to nie pierwsza niekonsekwentna postać z W.F.Kalina. W "Czarnej Wodzie" też mnie zraziło, że pod koniec kurier w pojedynkę skopał trzech chuliganów, będąc wycieńczonym i nie mając nerki, a wcześniej - będąc w znacznie lepszej kondycji - dwukrotnie został dotkliwie pobity przez pojedynczych napastników.

Żeby nie było - ja też kiedyś zrobiłem błąd tego rodzaju, ale to było w filmie zrobionym dla zabicia czasu, i była to drugoplanowa postać.

============ KONIEC SPOILERA ===================

Poza tym, wszystko mi się podobało.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lip 2009, 11:17 
Offline
Kaskader w filmach porno
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lut 2005, 01:01
Posty: 300
Miejscowość: Trójmiasto
grzesiekintro napisał(a):
Obejrzałem film - powiem krótko - rewelacja- tak!
To najlepszy polski film offowy jaki kiedykolwiek obejrzałem. [...]
Film mnie powalił. Tak trzymac Panowie!!![...]

[...] moze nie jest genialny (bo przesadził)
No ja właśnie to miałem na myśli pisząc, że jest "genialny" ;)

Macie wszyscy racje - aktorstwo (głównie przez te postsynchrony) - jest najsłabszym elementem filmu - i TYLKO dlatego moim zdaniem można w ogóle rozpoznać, że to produkcja "amatorska". Ale i tak stoi ono na akceptowalnym poziomie - główny bohater wcale nie był najsłabszy moim zdaniem - wręcz powiedziałbym, że był jedną z lepiej zagranych postaci.

------ SPOJLER -------

A teraz do sedna - porównanie tego filmu z "adwokatem diabła" jest moim zdaniem krzywdzące.
1) Taka sugestia pojawia się na okładce DVD - i niestety zdradza o czym będzie film. Ja miałem to szczęście, że obejrzałem go zupełnie nieświadomy tych analogii i może dlatego TAK BARDZO MI się podobał.

2) Adwokat diabła fabularnie się nie umywa. Przede wszystkim dlatego, że jest to film o diable - od początku do końca - więc element zaskoczenia odpada zupełnie. Jest to film o kuszeniu, o grze samego diabła z wybrańcem. Taka rozrywka o teologicznym charakterze i z amerykańskim happy end'em.
Natomiast "Dla Ciebie i ognia" to film będący głosem w rozważaniach nad człowiekiem, śmiercią, przejściem do innego stanu istnienia, sumieniu, odpowiedzialności za swoje czyny - tak naprawdę mówi" a co jeśli sąd ostateczny przychodzi zupełnie niezauważalnie" Wydaje nam się, że dopóki nie umarliśmy, to mamy czas na naprawianie swoich win i grzechów. A co jeśli jest tak, że nie zauważamy własnej śmierci - i że właśnie nas osądzają? I dlatego ten film jest genialny, tak uważam.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lip 2009, 14:52 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki

Rejestracja: 23 Lis 2006, 19:13
Posty: 654
Miejscowość: Sosnowiec
Nie podoba mi się opinia o tym filmie Roberta Gonery
http://www.youtube.com/watch?v=A1Ecj9gME00

Samo stwierdzenie, że to film amatorski jest dużym nieporozumieniem.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lip 2009, 18:39 
Offline
Coś gdzieś słyszał

Rejestracja: 14 Paź 2005, 19:38
Posty: 208
Miejscowość: Warszawa
Chyba sam nie wiedział co chce powiedzieć na temat tego filmu, idąc tym tropem sam zagrał w bardzo amatorskim filmie, który się nazywa "Arche Czyste Zło", może zapomniał, nic dziwnego sam bym chciał zapomnieć. Dla Ciebie jest dużo lepsze od Arche, jest przede wszystkim dojrzalszy. Oba filmy stoją obok siebie u mnie na półce, nawet zabawne :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lip 2009, 18:53 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2008, 17:27
Posty: 542
Miejscowość: Pruszków
grzesiekintro napisał(a):
Samo stwierdzenie, że to film amatorski jest dużym nieporozumieniem.

Ale twórcy tego filmu amatorami i film jest amatorski. Oni się z kręcenia filmów nie utrzymują, raczej nie robili "Dla ciebie i ognia" z myślą o zysku, więc nie są profesjonalistami. Nie jest to w żadnym calu hańbiące.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lip 2009, 19:00 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki

Rejestracja: 13 Maj 2006, 15:42
Posty: 453
Strony technicznej całości filmu nie oceniam bo nie widziałem, na zwiastunie bywa różnie ale moim zdaniem jest już na wysokim poziomie i to mi się bardzo podoba, za to bardzo pozytywnie zaskoczył mnie teledysk - kawał dobrej roboty.

A piszę to bo w moim odczuciu słowo amator też kojarzy się z osobą uczącą się/bawiącą się kamerą. Amator kojarzony jest z czymś amatorskim czyli synonimami takich słów jak: niefachowy, niedoświadczony, nieprofesjonalny, nieobeznany etc.

Moim zdaniem są profesjonalistami nawet jeśli nie czerpią z tego dochodów i gratuluje im ukończenia tak dużego projektu.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lip 2009, 20:25 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki

Rejestracja: 23 Lis 2006, 19:13
Posty: 654
Miejscowość: Sosnowiec
Zaraz, zaraz, juz była o tym dyskusja.

Film nie jest amatorski, faktycznie kojarzy się to słowo z amatorski-niefachowy ale.... przeca trafił do dystrybucji, nawet jakby sprzedali kilka sztuk, to i tak film w jakimś tam stopniu jest komercyjny,ponieważ ludzie go mogą kupić.

Więc ani Twórcy, ani film nie jest amatorski. A że chłopaki są w jakimś stopniu (to stwierdzenie jest nie na miejscu) amatorami, to tylko dlatego, że nie mają potężnego budżetu. Tu tylko chodzi o pieniądze. Wierzę, że ich następne produkcje będą miały większe budżety i będą sobie mogli pozwolić na zawodowych aktorów.

Słowo amator w przypadku tego filmu jest krzywdzące. W ogóle dla mnie jak jest coś amatorskie to kojarzy mi się właśnie z czymś niefachowym. Oglądałem pana Gonerę w ostatnich produkcjach. Żal było patrzeć na profesjonalny serial/film. Co nie zmienia faktu, że Pan Gonera jest bardzo dobrym aktorem.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lip 2009, 20:36 
Offline
Kamerzysta na Weselach
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Cze 2009, 18:38
Posty: 37
Miejscowość: Ślunsk
KonraD napisał(a):
Natomiast "Dla Ciebie i ognia" to film będący głosem w rozważaniach nad człowiekiem, śmiercią, przejściem do innego stanu istnienia, sumieniu, odpowiedzialności za swoje czyny - tak naprawdę mówi" a co jeśli sąd ostateczny przychodzi zupełnie niezauważalnie" Wydaje nam się, że dopóki nie umarliśmy, to mamy czas na naprawianie swoich win i grzechów. A co jeśli jest tak, że nie zauważamy własnej śmierci - i że właśnie nas osądzają? .


Ty mowisz poważnie ?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 23 Lip 2009, 21:29 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2008, 17:27
Posty: 542
Miejscowość: Pruszków
To zależy od wymowy :) Dla mnie amator może być pozytywnym określeniem.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lip 2009, 16:00 
Offline
Kaskader w filmach porno
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lut 2005, 01:01
Posty: 300
Miejscowość: Trójmiasto
UWAGA SPOJLER - kto nie oglądał niech nie czyta.
Stroheim napisał(a):
Ty mowisz poważnie ?
Tak. Mogę to rozwinąć jeśli mnie nie zrozumiałeś. "Dla ciebie i ognia" opowiada przecież o tym co dzieje się z głównym bohaterem po śmierci. Przypominam, że ginie on prawie na początku filmu. Tylko tego nie zauważa, tak jak my - widzowie, ponieważ narracja prowadzona jest z perspektywy głównego bohatera.
(Właściwie bliżej temu filmowi do "Szóstego zmysłu" niż do "Adwokata diabła") Resztę dopisałem już wcześniej. Taka wizja "czyśćca", "sądu ostatecznego" czy jakkolwiek nazwiemy to co się dzieje z Adamem po śmierci do momentu kiedy poznaje prawdę - jest dla mnie dość "innowacyjna" - i dlatego uważam ten film (pomysł) za genialny. Ot, po prostu.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lip 2009, 20:17 
Offline
Klapser
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2009, 13:49
Posty: 71
Miejscowość: Wars i Sawa
KonraD napisał(a):
jest dla mnie dość "innowacyjna" - i dlatego uważam ten film (pomysł) za genialny.

Wszystko już zostało nakręcone - chociażby mówi o tym "Drabina Jakubowa".
Sęk w tym żeby o tym samy zrobić coś twórczego. Powiedzieć coś więcej, pójść inną drogą niż "inspirowany" film.
Nie sztuką jest zrobić z j** wywrotowym zakończeniem (Jak to Shyamalan by powiedział "What a twist!!!") tylko wypełnić nawiązaniami do tej całej ideologi. A jak ja tu widzę są to po prostu hasła- ten to szatan, ten jest w czyścu - what a twist!!!
Obejrzę na pewno.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lip 2009, 21:33 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki

Rejestracja: 23 Lis 2006, 19:13
Posty: 654
Miejscowość: Sosnowiec
Rzirzi napisał(a):
Nie sztuką jest zrobić z j** wywrotowym zakończeniem (Jak to Shyamalan by powiedział "What a twist!!!") tylko wypełnić nawiązaniami do tej całej ideologi. A jak ja tu widzę są to po prostu hasła- ten to szatan, ten jest w czyścu - what a twist!!!


Zrobisz lepiej? Obejrzyj film najpierw.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lip 2009, 21:53 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2008, 17:27
Posty: 542
Miejscowość: Pruszków
grzesiekintro napisał(a):
Zrobisz lepiej?


Jak ja tego nie lubię... :evil: Może on nie jest filmowcem, tylko powiedzmy kinomanem. Totalnie ograniczonym jest myślenie, że krytykować może tylko ten, kto zrobi to lepiej.
A film już zamówiłem.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 24 Lip 2009, 22:26 
Offline
Kamerzysta na Weselach
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Cze 2009, 18:38
Posty: 37
Miejscowość: Ślunsk
KonraD napisał(a):
UWAGA SPOJLER - kto nie oglądał niech nie czyta.
Stroheim napisał(a):
Ty mowisz poważnie ?
Tak. Mogę to rozwinąć jeśli mnie nie zrozumiałeś. "Dla ciebie i ognia" opowiada przecież o tym co dzieje się z głównym bohaterem po śmierci. Przypominam, że ginie on prawie na początku filmu. Tylko tego nie zauważa, tak jak my - widzowie, ponieważ narracja prowadzona jest z perspektywy głównego bohatera.
(Właściwie bliżej temu filmowi do "Szóstego zmysłu" niż do "Adwokata diabła") Resztę dopisałem już wcześniej. Taka wizja "czyśćca", "sądu ostatecznego" czy jakkolwiek nazwiemy to co się dzieje z Adamem po śmierci do momentu kiedy poznaje prawdę - jest dla mnie dość "innowacyjna" - i dlatego uważam ten film (pomysł) za genialny. Ot, po prostu.


Wiesz , gdyby ten film powstał w 1948 to ten tzw "twist" w zakonczeniu pewnie porwałby z siedzen paru widzów.Kolega przywołał tu taki tytuł jak "Szósty zmysł".Ja dorzuciłbym ( dużo lepszych moim zdaniem ) "Innych" - oba filmy posiadają cos na co dzisiaj ( niestety ) zwraca sie szczególną uwage : zaskakujące zakonczenie.Wiele filmów posiada takowe.Czy to cos złego ? Niekoniecznie.Dwa wspomnaine wyzej filmy są dobitnym przykładem tego jak zakonczenie , choc bardzo zaskakujące , jest dla twórcy głównie srodkiem do wyrazenia pewnych metafizycznych koncepcji ( inni powiedzieliby : prawd.Ja akurat do nich nie należe ).Cała reszta filmu też słuzy głównie temu celowi ale jest równie istotna, a moze nawet wazniejsza niz owo długo oczekiwane zakonczenie ( którego smiem twierdzic : można sie domyslic ).N.p wyjasnienie całej historii w "Innych" nie było dla mnie zaskoczeniem.Bo i - moim zdaniem - nie miało byc.Wydaje mi sie ze Amenabar ( i chwała mu za to ) swiadomie podrzucał nam pewne tropy co do rozwiązania "zagadki" i tym samym pozbawił - w duzej mierze - znaczenia owego "twista".takie tropy były i w "Szóstym zmysle", ale bardziej zakamuflowane ( choc na pierwszy rzut oka moze sie wydawac ze wrecz odwrotnie ).Amenabar sporo wiec ryzykował.Ale był to swiadomy wybór.Tym bardziej ze film powstał w niedługo po wielkim sukcesie "Szóstego zmysłu".Zaskoczenie nie miałoby wiec juz takiej siły jak w przypadku filmu Shyamalana.Więc po co to wszystko ? Ano by przedtawic pewną spójną , i wyjątkowo przemyslaną wizję "swiata".Nic tu nie zostało pozostawione przypadkowi , wszystko idealnie ze sobą współgra.Warstwa obrazowa ( i dzwiękowa ) filmu została idealnie temu podporządkowana.Tu nie ma żadnego niepotrzebnego ruchu kamery , kazdy krok bohaterów jest idealnie odmierzony , kazdy szmer który słyszymy stanowi czesc tego "swiata" ,który Amenabar stworzył od poczatku do konca i który miał nie tyle budzic lęk czy niepokój ( w wiekszosci tego typu filmów miał "robic wrazenie" ) co zasugerowac istnienie pewnej metaficznej obecnosci ( co ciekawe sam rezyser jest ateistą ).W "Szóstym zmysle" było podobnie , tam tez mielismy do czynienia ze swiatem niematerialnym.Róznica polega na tym ze u Shaymalana swiat materialny został skonfrontowany ze swiatem rzeczywistym , ze swiatem codziennym.U Amenabara sprawa jest bardziej złożona.Tam swiat materialny jakby nie istniał.Cały film odbiera sie niczym opowiesc z zaswiatów , sceneria , postacie , atmosfera niczym z filmu grozy - to wszystko stanowi kolejny dowód na to ze Amenabar chciał nam juz zawczasu objawic zasady rządzace tym swiatem.Inna sprawa - swiat z obu filmów rózni sie jeszcze diagnozą : u Shyamalana jest szansa na odkupienie a dusza może byc zbawiona.Ameanabar jest bardziej pesymistyczny.Tak czy inaczej , wizja swiata w obu filmach jest spójna a celem twórcy nie jest "zaskakiwanie " widza ( a przynajmniej , nie za wszelką cene ) tylko uswiadomienie mu istnienia czegos co istnieje ( zdaniem twórcy ) poza naszą swiadomoscią.Dlatego widac w tych filmach brak jakiegokolwiek efekciarstwa , tanich efektów zaskoczenia , straszenia na siłę , chęci przypodobania sie widzowi.Jest za to minimalizm i niejednoznacznosc.Czy cos podobnego mozna znalezc w "Dla ciebie i ognia" ? Kolega tu wspomniał górnolotnie ( takie odniosłem wrazenie ) o szatanie , o piekle , czyścu i innych elementach z których składa sie fabuła kazdego thrillera/filmu grozy o tej tematyce.A ta kusi , oj kusi.Dla filmowca podejmujacego podobną tematyke stanowi ona duże pole mozliwosci twórczych - takie przynajmniej mozna odniesc wrazenie.Niestety , wiekszosc tych twórców nie dostrzega niebezpieczenstw jakie czychają na kazdego kto osmieli sie spojrzec diabłu w oczy.Bo pułapek jest jeszcze wiecej.Tylko ze nimi mało który z nich zawraca sobie głowe ( z nadzieją ze widz ogląda film jednym okiem a drugie pozostaje uspione ).Ktos wspomniał o filmie "Adwokat diabła " , który stanowi idealny przykład tego jak z historii o diable i o kuszeniu zrobic film o "diable" i o "kuszeniu".I czyja to wina ? Bo chyba nie widza, który chciał by mu opowiedziec historie na ten temat ? Czy wine ponosi wynajety przez producenta rezyser ( który kreci to co mu podrzucą na biurko ) ? Czy swietny ( kiedys ) Al Pacino naprawde miał ochote na zgrywanie przed nami diabła w ludzkiej skórze ? Czy naprawde nie czuł ze przekracza granice dobrego smaku i zaczyna przypominac postac z kreskówki a nie prawdziwego kusiciela ? Czy taki kusiciel kogokolwiek by przekonał ? Czy on w ogole może byc grozny ? W założeniu twórców miał byc poważny a okazuje sie smieszny , wręcz groteskowy.A Reeves jako ten rzucony na pokuszenie ? Czy on w ogole zdaje sobie sprawe w jakiej sytuacji sie znalazł ? Z jego wyglądu i reakcji mozna wywnioskowac ze nie bardzo.Chyba już jedną nogą był w Matrixie.Podobny kawałek drewna miałem przed oczami podczas ogladania "Dla ciebie i ognia".Jesli scenarzysta/rezyser filmu nie potrafi przekonac swojego bohatera co do prawdziwosci istnienia swiata po którym karze mu sie poruszac to jak ma przekonac nas ? Jak ktos kto nawet nie liznął ( co jasno wynika z filmu ) pojęcia metafizyki a jedyne czym dysponuje to pokazny zbiór klisz i zapozyczen z innych ( jak juz wspomniałem - bardzo złych ) filmów może nakrecic sugestywny film na ten temat ? Owszem , ten film miał byc "tylko" thrillerem , ale mógł byc "thrillerem" inteligentnym ( chyba ze twórcy boją sie tego okreslenia ) bo babranie sie w metafizyce ( nawet w przypadku filmów rozrywkowych ) może przyniesc bardzo interesujace rezultaty ( czego filmy Shyamalana , Amenabara i "Nie oglądaj sie teraz" Roega sa wzorcowym wręcz przykładem ).I nie trzeba znac filmów Bergmana na pamiec by temu sprostac , wystarczy wyobraznia , sugestia i UMIAR w dawkowaniu coraz to bardziej pretensjonalnych bredni na ekranie.Umiaru panowie-twórcy filmu z pewnoscią nie mieli.I przypominali mi o tym przez bite dwie godziny.Niczym mantre.A mnie buddyzm nie kreci.Nie tym razem


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2009, 09:56 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki

Rejestracja: 23 Lis 2006, 19:13
Posty: 654
Miejscowość: Sosnowiec
NowakDexter napisał(a):
Jak ja tego nie lubię... :evil: Może on nie jest filmowcem, tylko powiedzmy kinomanem. Totalnie ograniczonym jest myślenie, że krytykować może tylko ten, kto zrobi to lepiej.


Zawsze myślałem, ze oceniamy film od strony twórcy a nie od strony kinomana/amatora. W tej kategorii, każdy film ma swoje wady. Myślę, że dyskusje od strony twórców są bardziej merytoryczne, a opinie w stylu, że film się komuś nie podobał, można uraczyć na filmweb albo w komentarzach onetu :wink:

No i wiesz co, zdarza się tutaj na forum, że dobry film krytykują ludzie, którzy piszą coś ponieważ zazdroszczą komuś. Owszem, każdy z nas ma prawo do swojego zdania, ale męczy mnie takie doszukiwanie się błędów. To takie wytykanie na siłę. Owszem, film ma jak każdy swoje wady, ale ludzie...film ten pewnie nie został zrobiony, żeby go porównywać z np. "Dekalogiem" a zaiste jest to kino rozrywkowe. Nie doszukiwałbym się tutaj jakiś głębszych filozofii, ale chylę czoła za pomysł, za nareszcie w polskim kinie dobry scenariusz i realizację na bardzo wysokim poziomie. Powiem wam, że ostatnio jak oglądałem jakikolwiek polski film (te komercyjne też) to dłużyło mi się niesamowicie. Tutaj obejrzałem film jednym tchem, ba...i jest szansa, że do niego jeszcze powrócę! Żaden film offowy, nie sprawił, żebym miał ochotę załączyć go jeszcze raz.

Stroheim napisał(a):
I nie trzeba znac filmów Bergmana na pamiec by temu sprostac , wystarczy wyobraznia , sugestia i UMIAR w dawkowaniu coraz to bardziej pretensjonalnych bredni na ekranie.Umiaru panowie-twórcy filmu z pewnoscią nie mieli.I przypominali mi o tym przez bite dwie godziny.Niczym mantre.A mnie buddyzm nie kreci.Nie tym razem


No pewnie, masz swoje zdanie, jeden woli blondynki inny brunetki. Ale gdzie kolega uraczył w filmie buddyzm? Sam podobnie jak Konrad odebrałem film, ze główny bohater nie zauważa swojej śmierci, i wszystko toczy się już po jego smierci. Bohater pokazuje tak naprawdę co w nim drzemie i do czego może się posunąć. Stąd tak łatwo poznaje Janusza, stąd tak łatwo mu ulega i robi co mu Janusz/diabeł podpowie. Wytłumaczyłbym w tym momencie tą niekonsekwencję psychologiczną o której wspominał Grześ. Człowiek po prostu ulega złej mocy i staje się hmm"niewolnikiem" ?

Co do tego, że stałem się adwokatem nie "diabła" lecz filmu - film jak na warunki polskie (nie rozgraniczam off czy nie off) zrobił na mnie duże wrazenie, doceniam pomysł, realizację, muzykę,rozmach jak na off.

Na naszym skromnym forum takiego filmu jeszcze nie było. Teraz wiem, gdzie jest poprzeczka. Panowie, zamiast krytykować, weźmy się do pracy - co z tym smokiem? Będzie z tego film?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 25 Lip 2009, 14:50 
Offline
Kręci filmy komórką

Rejestracja: 08 Kwi 2008, 22:57
Posty: 13
Miejscowość: Katowice
Film faktycznie można zobaczyć jednym tchem i nie było momentów, w których bym się nudził.

Myślę, że trochę lepszy efekt można było uzyskać w napisach początkowych.
Aktorstwo spoko i wystarczy.

Fajny motyw z godziną 16.00.

Końcówka dobrze rozwiązana, choć nie podobało mi się tzw. "ja znam tajemnicę, zrób co Ci każę, a się dowiesz".

Muzyka bardzo ok.

Czasami za dużo przekleństw.

Jak dla mnie, niepotrzebny popularny youtubeowski motyw face-warp na końcu.

Brakowało mi trochę scen-widoków, panoram. Bardziej osadzałyby film przestrzennnie, że się tak niejasno wyrażę :)


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 44 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 3 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group