Forum Kamera!Akcja

Obecny czas: 18 Sie 2018, 13:49

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 73 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2009, 22:45 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki

Rejestracja: 23 Lis 2006, 19:13
Posty: 654
Miejscowość: Sosnowiec
Piękne, skoro Sonny "dotknął" scenariusza - może mi ktoś wytłumaczyć (bo niekumaty jestem) - jaki morał wypływa z tego filmu oraz po co nam zdradzający bi?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2009, 22:46 
Offline
Absolutny Fan K!A
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 Lut 2005, 18:32
Posty: 1942
Miejscowość: Warszawa
No i co ja mam zrobić? Z jednej strony Sonny trochę pojechał ostro w formie ale treściowo (w detalicznych przypadkach mogę mieć inne zdanie co do filmów Wajdy czy Hasa ale to już inna inszość) nie umiem się z nim nie zgodzić bo też trochę się we mnie krew gotuje. (W detalicznych przypadkach mogę mieć inne zdanie co do filmów Wajdy czy Hasa ale to już inna inszość).

Mnie po prostu szkoda by było tego REDa, całego sprzętu i pieniędzy ładować w ten scenariusz. Używając mojego ulubionego zwrotu: nie złapał mnie za jaja. Za dużo grzybów w tym barszczu i wszystkie bez smaku. Może za stary się robię i różne konfiguracje już w życiu widziałem.
Amatorska fabuła w profesjonalnej oprawie. Może to będzie kamień obrazy, ale to takie właśnie "transformersy" tylko w nurcie "ambitnym". Dużo ambitnych zamierzeń ale nie trzymających się kupy tak jak festiwal fajerwerków w "T" zamiast bawić męczy...

Dudek, strasznie dużo energii wkładasz w obronę swojego filmu i poniekąd cię rozumiem bo nikt nie lubi jak biją jego dziecko ale od momentu premiery film należy do widza i to on ma ostatnie słowo. Twórca może najwyżej z godnością przyjąć na klatę.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Wrz 2009, 23:45 
Offline
Może kiedyś zrobi swój pierwszy film
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Cze 2008, 10:56
Posty: 159
Miejscowość: Chorzów
Dudku, również się dziwię dlaczego tak zaciekle bronisz swojego filmu. Przecież nie narzucisz nam swojego zachwytu, punktu widzenia, odbioru "Raju". Nie robimy Ci na złość tylko subiektywnie oceniamy. Ale szacunek za włożoną pracę i serce w ten projekt - to Ci się na pewno należy.

P.S. - zdradź ile kosztowała produkcja.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2009, 09:42 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Cze 2007, 12:04
Posty: 400
Miejscowość: Londyn
santi napisał(a):
Dudek, strasznie dużo energii wkładasz w obronę swojego filmu i poniekąd cię rozumiem bo nikt nie lubi jak biją jego dziecko ale od momentu premiery film należy do widza i to on ma ostatnie słowo. Twórca może najwyżej z godnością przyjąć na klatę.


Zgodzę się. I wszystkie uwagi GrześkaIntro, Worldidola czy innych, którzy naprawdę wyrazili się krytycznie na temat filmu są dla mnie bardzo cenne i wziąłem jak to powiedziałeś "na klatę". Tylko nie lubię jak mnie ktoś obraża - bo co do opinii na temat filmu, waszych opinii, nie chcę już nic dodawać bo na pewno wyciągnąłem wnioski i to co konstruktywne - przemyślałem set razy.

Mam może inne podejście do tego filmu, bo raz jestem jego twórcą, a dwa wiem jakie kryteria muszę spełnić żeby go jutro obronić. Pierwszoroczna etiuda miała być prościutka i czytelna. Na początku z Ifrostem zrobiliśmy naprawdę wydumany scenariusz, ale jak na 16 minut nie szło tego zrozumieć - wtedy dostrzegłem, że nie bez kozery w szkole kazali zrobić rzecz prostą. Najpierw trzeba nauczyć się chodzić, żeby potem móc biegać.

Inna sprawa, że jakby to był mój dyplom, albo powiedzmy już któryś film z rzędu i by wyglądał tak - to szczerze powiem, że wiem, że byłbym w dupie. Bronie go bo to jest dziecko nr 1 ;)

W sumie to chyba tylko tyle chciałem powiedzieć.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2009, 12:23 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki

Rejestracja: 23 Lis 2006, 19:13
Posty: 654
Miejscowość: Sosnowiec
Dudek napisał(a):
Inna sprawa, że jakby to był mój dyplom, albo powiedzmy już któryś film z rzędu i by wyglądał tak - to szczerze powiem, że wiem, że byłbym w dupie. Bronie go bo to jest dziecko nr 1


Dudek - masa błędów poczynionych została w tym filmie jak widzisz.

Co do fabuły - ponawiam pytanie...


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2009, 13:23 
Offline
Kamerzysta na Weselach

Rejestracja: 17 Kwi 2006, 17:01
Posty: 44
Miejscowość: Katowice
Od siebie jeszcze dodam:

Na plus:
Scena w raju, a raczej jej koniec, szybkie cięcia ze wstrząsami. Takie sprawne wykorzystanie potencjału narracji filmowej.

Na minus:
Nie odebrałem fabuły tego filmu, w taki sposób jak to tutaj opisywałeś. Dla mnie to było tak:
Scena w łóżku: takie zapoznanie z aktorami, trochę radosne, ale bez wniosków dla dalszego rozwoju... Rzeczy o których Ty wiedziałeś, nie przekazałeś dostatecznie widzowi, żeby można było załapać.

A dalej to już dla mnie historia zdrady, a główny bohater przez chwile jest w Raju(dzieci nie zrozumiałem, myślałem, że to główna para za młodu, że dziewczyna coś ukrywa i w raju coś mu zaczyna świtać).

Plusów jest dużo, poprzednicy powypisywali :) Film potraktowałem, jako niecodzienny wycinek z życia głównych bohaterów.

Życzę dalszych sukcesów, jak coś będziecie kręcić w Katowicach - chętnie pomogę ;)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 27 Wrz 2009, 15:39 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Cze 2007, 12:04
Posty: 400
Miejscowość: Londyn
Przy okazji następnych wakacji odezwę się do Ciebie N.j.p ;)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 28 Wrz 2009, 10:19 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Maj 2007, 13:18
Posty: 406
Miejscowość: Częstochowa
Nic z tego nie rozumiem, piszesz że to pierwszy film w życiu, ale na jakieś zaliczenie, to jak do ciężkiej, dostałeś się do jakiejś szkoły filmowej? Na Boga to do szkoły filmowej bierze się analfabetów filmowych? Nie ogarniam tej kuwety.
Druga rzecz to jak chcesz robić filmy to naucz się przyjmować jak to określiłeś "na klatę" mocne słowa. Da mnie robienie flaków z olejem i szukanie zrozumienia jest czymś strasznym, zero odwagi cywilnej. Jak napisał santi szkoda sprzętu na coś tak banalnego. A ten film jest mdły i banalny, jeżeli uważasz inaczej to jesteś kolejnym reżyserem-pierdołom. Skończysz szkołę nakręcisz jakiś dramat i znikniesz jak tysiące innych pierdół. Ja mogę ocenić tu tylko techniczną stronę bo fabuła jest pisana na kolanie podczas oglądania jakiejś telenoweli. A jak cię uraża nazwanie Cię pierdołom, czy zarzut urwania jaj to trudno, metody wstrząsowe są podobno najlepsze.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 02 Paź 2009, 10:16 
Offline
Klapser
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Paź 2007, 20:28
Posty: 84
Miejscowość: Warszawa
Rzirzi napisał(a):
Jeszcze jedna sprawa: nie to, żeby mi przeszkadzało ani bulwersowało, ale cięcie z 0:33 jest pogwałceniem pradawnej zasady "łamania osi ruchu". Czy nadal jest to błąd? Bo często zdarza mi się widzieć w produkcjach filmowych takie uchybienia(?)


Jak oglądamy filmy z przyjaciółmi i zobaczę złamanie osi cofam i mówię: "Patrzcie na to". Oglądają... i nic. Pytam - nie zauważyliście przeskoku? "Jakiego przeskoku"?

I dochodzę do wniosku, że zasada 180 st. razi już chyba tylko nas - filmowców :)

Do samego filmu. Świetnie skręcony, to raz, dwa - bardzo dobrze zagrany (tu plus i dla aktorów, i dla reżysera, rzecz jasna). Przeskoki w montażu w/g mnie niepotrzebne (są za rzadko żeby uznać je za "styl" montażu, wyglądają bardziej jak zwykły fck-up; w takim "Weselu" na przykład wpisują się w rytm filmu i stosowane są konsekwentnie). Sama historia - no cóż, jak dla mnie telenowela, więc nie będę oceniał.

Generalnie duży plus - za realizację. Jak na debiut... hm, aż za dobrze :) Czy to film dyplomowy?

A, zapomniałbym - dźwięk jest nierówny. Raz głośno, raz cicho. W kinie ujdzie od biedy, ale na TV/kompie już nie. Przydałby się mastering (jeśli był robiony - to do poprawki).


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 02 Paź 2009, 13:29 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Cze 2007, 12:04
Posty: 400
Miejscowość: Londyn
Dyplomowy film to nie jest. Jestem dopiero na 1 roku. Dzięki za opinię. Ciekawie uargumentowałeś przeskoki montażowe. Przemyślę to.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 15 Paź 2009, 21:05 
Offline
Kaskader w Bollywood

Rejestracja: 10 Lip 2008, 21:19
Posty: 105
Kilka szczerych myśli po obejrzeniu tego filmu.

Ten film jest przykładem pięknej obrony nieciekawego scenariusza.
Historia nie ma w sobie dramaturgii, ni grzeje ni ziębi. Szybko się o niej zapomina. Ma smak telenoweli.

Aktorstwo mi się podobało i zdjęcia fajne.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 10 Lis 2009, 23:39 
Offline
Kaskader w filmach porno
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lut 2005, 01:01
Posty: 300
Miejscowość: Trójmiasto
Mam problem z oceną tego filmu. Zakładam, że to dlatego, że miałem okazję przeczytać wcześniej scenariusz - i przez to mój odbiór jest zapewne zniekształcony - tzn. inaczej bym zrozumiał (lub nie zrozumiał) tę historię - gdybym obejrzał film "znienacka", bez znajomości scenariusza.

Ale moje odczucia są takie: wszystko w tej produkcji zasługuje na wielkie uznanie.. do momentu premiery.
To co udało Ci się osiągnąć na etapie produkcji: zorganizować aktorów, sprzęt, wiedzę, zaangażowanie innych ludzi, fachową pomoc, itp. - jest godne podziwu. (Aktorsko mi się akurat nie podobał - ale z pewnością nie są to "koledzy przed kamerą")
I to widać zresztą na ekranie, w warstwie wizualnej film jest świetny.

Natomiast fabularnie niestety nie mam nic dobrego do powiedzenia. Mimo, że wiem o czym film MIAŁ być - bo czytałem scenariusz - to i tak się pogubiłem oglądając go. Ponadto część scen ze scenariusza chyba w ogóle nie znalazła się w filmie - co pogłębiło tylko moją dezorientację.
Mam wrażenie, że gdybym nie znał scenariusza - to bym tego filmu kompletnie nie "przetrawił":
- co to za dzieci w tym "raju" się bawią?
- kim jest dla niej w ogóle ten facet (reanimowany)? (mąż przecież nie żyje)
- o co tu chodzi tak naprawdę?
Odpowiedzi na te pytania znałem wcześniej - ale w samym filmie chyba bym ich nie znalazł.

No i zarzut najcięższy - z którego wszystko powyższe chyba wynika - tego typu historia opowiedziana w takiej (krótkiej) formie - rzeczywiście ma w sobie coś z telenoweli (chodzi mi o pewien klimat)
Coś co sprawia, że jest nam (widzom) kompletnie OBOJĘTNA.

Wiem, że się trochę rozpisałem ale gdybym miał powiedzieć krótko to napisałbym dokładnie to co przedmówcy:
"Ten film jest przykładem pięknej obrony nieciekawego scenariusza."
Mi też szkoda by było "zachodu" na taki (hmm, no właśnie - jaki?) scenariusz.

Pozytywy to:
- od strony produkcyjnej i warstwy wizualnej jest świetnie,
- podobał mi się motyw z reanimowaniem ("wysysanie" go z raju)

Pozdrawiam, i działaj dalej bo masz głowę do robienia filmów.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: 11 Lis 2009, 20:21 
Offline
Aktorzy jedza mu z ręki
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Cze 2007, 12:04
Posty: 400
Miejscowość: Londyn
Dziękuję KonraD za szczerą i dużą w swych rozmiarach recenzję. Z kilkoma zarzutami nie mam nawet jak się bronić - szczególnie z tym "wpychaniem 90 minutowej fabuły w 15 minutowy film". Cieszę się, że były rzeczy, które się podobały. Fakt, film jest obcięty z paru scen, które mimo, iż dobrze wyglądały na papierze na montażu musiały wylecieć ze względu na swoją serialowość.

Jeszcze raz dzięki - za wszystko. U know what I mean ;)


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 73 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group